Nawigacja
-> Strona główna
-> Ekipa
-> Artykuły
-> Download
-> Forum
-> Kontakt
-> Galeria zdjęć
-> Wideo
-> Szukaj
Aktualnie online
-> Gości online: 1

-> Użytkowników online: 0

-> Łącznie użytkowników: 35
-> Najnowszy użytkownik: miriamlisen
Odtwarzacz
Reklama
Strefa Zona

Stalker Funday

Game Tip

Statystyki reklamowe
Juhu
Okładka Skończona. Wraz z jej ukończeniem oficjalnie ogłaszam rozpoczęcie rysowania komiksu :)

Rysowanie Czas Zacząć

Chciałem poinformować was, że do Sta1kera przyszedł tablet tak więc dziś wieczorem rozpoczynamy pracę nad 1 tomem. Najprawdopodobniej wyjdzie w styczniu lub na początku lutego (ostateczność).
Konkurs

Zwycięzcą jest użytkownik Darkon. Gratulujemy oraz prosimy o przesłanie dokładnej charakterystyki postaci na e-mail koegzystencjakonkurs@o2.pl

W zonie nic nie jest łatwe i proste. W zonie nie ma ani przeszłości, ani przyszłości. Tu liczy się tylko teraźniejrzość. Griszka wiedział o tym aż za dobrze, w końcu był stalkerem już od pięciu lat. Pięć długich lat żył w zonie. I wcale nie uważał tego czasu za czas stracony. Był smukłym mężczyzną średniego wzrostu o podłużnej twarzy z widocznymi kośćmi policzkowymi, ostro zakończonym nosem, oraz dużymi zielonymi oczami. Był mężczyzną koło trzydziestki, a chodził w nieco już wysłużonym kombinezonie Stalkera oraz przewieszonym na prawym ramieniu przerobionym AK-47 z granatnikiem, tłumikiem i lunetą PSO-1. Wszystko to wiernie służyło Griszce który niemal całe życie spędził w Zonie. Na początku był zwykłym Stalkerem, jak wielu innych, którzy przybyli do Czarnobyla w celu zarobienia trochę pieniędzy na Artefaktach oraz śmieciach z Wysypiska. Jednak szybko Zona stała się dla niego czymś więcej niż tylko "tymczasową pracą". Stała się jego obsesją, która pchała go coraz to dalej i dalej w głąb, aby poznawać i odkrywać sekrety zabójczej Zony. Szatan nie uważał jej za rzecz, lub przedmiot, lecz jeśli mówił o Zonie, to wypowiadał się o niej jak o osobie, bądź żywym stworzeniu. Kto wie? Może i faktycznie coś w tym jest?... Zona często fundowała mu nieprzyjemności i nie zaoszczędziła mu żadnej ze swoich plag, ale to wcale nie zniechęciło Griszki. Wręcz przeciwnie. To właśnie to sparwaiło iż Griszka złaził zonę wzdłuż i wszerz zaglądając wszedzie w każdy jej zakamarek, odkrywając nowe ścieżki i tereny. Ale teraz wracał sobie z Wysypiska z plecakiem pełnym artefaktów do Kordonu z zamiarem sprzedania ich Sidorowiczowi - lokalnemu handlarzowi. W końcu Griszka to tylko człowiek musi coś jeść i pić.
Słońce jakby zgryźliwie, świeciło z wielką mocą, oślepiając go refleksami, od każdej gładkiej rzeczy, jaką na swojej drodze napotkało. Wbrew pozorom dzień nie był ciepły, a, w prawdzie lekki, lecz zimny, zachodni wiatr dopełniał dzieła, jakim było wychłodzenie i przygnębienie, idącego stalkera. Mężczyzna zdawał się nie dostrzegać ewidentnej chęci dokuczenia mu przez pogodę. Szedł dalej, jakby nigdy nic, raz po raz srozglądając się dookoła. Spokojny i cichy trzask, deptanej uschłej trawy, z nagła zamienił się w tupot twardej, hartowanej gumy, o spękany beton. W końcu kiedy ujrzał dachy chat wioski kotów - Chociaż wioska to za dużo powiedziane. W zasadzie było to zaledwie sześć czy siedem rozpadających się domów i główna ulica. Na jej obrzeżach mieścił się bunkier Sidorowicza. Wtedy to zona zafundowała mu kolejną niespodziankę. Przechodząc niedaleko kępy sporych krzewów usłyszał groźne warczenie. rozejrzawszy się napotkał wzrokiem pędzącą ku niemu kosmatą bestię w której rozpoznał nibypsa. Wychudłe boki świadczyły dobitnie o tym że mutant od wielu dni nie jadł, a pozlepiana krwią sierść oraz piana na pysku nadawały mu iście demoniczny wygląd. Ale Griszka był w Zonie nie od dziś i nie takie rzeczy widział. Ściągnął z ramienia karabin i go odbezpieczył. wycelował w psa i z zimną krwią poczekał aż pies podbiegnie bliżej. Stalker coraz wyraźniej słyszał tupot łap bestii oraz widział wpatrujące się w niego wygłodniałe żółte ślepia. W momencie w którym pies miał zamiar odbić się od ziemi i skoczyć na stalkera, Griszka nacisnął spust swej broni. Długa seria poleciała w stronę nibypsa trafiając bestię w łeb i doszczętnie ją masakrując. Stalker zaśmiał się pogodnie i ponownie ruszył wymieniając po drodze opróżniony do połowy magazynek na nowy.
Zanim wszedł do wioski spojrzał jeszcze na horyzont i rzucił w przestrzeń:
- Jeszcze nie moja droga, jeszcze nie tym razem.
Galeria
W Galerii zdjęć znajdują się szkice. Nie oceniajcie tam czy są narysowane poprawnie proporcjonalnie itp.. Oceniajcie sam pomysł zobrazowany na szkicu. Szkic pełni tylko rolę przypominacza by nie zapomnieć danego pomysłu. Nie zwracam raczej uwagi na perfekcyjne dopracowanie proporcji ponieważ są to tylko szkice. Sposób wykonania i jakość będziecie mogli ocenić po ukazaniu się pierwszego tomu, który planujemy wydaćw styczniu. Wtedy projekt ruszy i będziemy wydawali kolejne tomy regularnie.
Ekipa
Wprowadzony został dział ekipa gdzie mozecie znaleźć małe info o autorach komiksu. Info dostępne po zalogowaniu.
http://koegzystencja.stalker.net.pl/team.php lub Ekipa w panelu nawigacyjnym
Info


Już kilka lat minęło w Zonie. Jest rok 2018. Na świat przyszło wiele nowych mutantów a zona znów jest niestabilna. Po długich badaniach Czystego Nieba sytuacja w zonie staje się coraz bardziej przejrzysta. Gdy wszystko wydaje się niemal oczywiste pewna postać łamie wszystkie zasady panujące w zonie i obala wszelkie teorie na jej temat ujawniając jej prawdziwe oblicze i pochodzenie...
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

16/02/2010 18:23
No co z tym komiksem? Podobno miał być na początku lutego, a tu już połowa i ciągle nic...

14/02/2010 17:48
bo miał już być

14/02/2010 17:46
spodziewałem sie jakiś postępów a tu nic !!!

19/01/2010 21:37
Coś ta strona zdechła...

07/01/2010 16:06
Man, to jak komiks robimy?

05/01/2010 23:17
żyje, żyje mam troche roboty wiec malo na kompie siedze Pfft

05/01/2010 21:56
Zostawiłem?

05/01/2010 14:15
A oddychał jak go zostawiłeś?

04/01/2010 17:10
Wie kto czy Thial żyje?

31/12/2009 19:58
A ja mam inną wizję Terminusa... Jako włochatego brudasa^^

Wygenerowano w sekund: 0.19
4,218 Unikalnych wizyt